2 sierpnia 2017

Agata Piechota "Nie widując gwiazd"

„Tyle rzeczy co noc tracimy, by odzyskać je tuż przed wschodem słońca. Tak właśnie dzieje się na przykład z moją pewnością siebie. Każdego ranka wkładam ją jak pancerz, twardniejący z każdą kolejną porażką, ukrytym drżeniem głosu, łzą zatrzymaną w połowie drogi. Czasami przyłapuje się na tym, że zaczynam wierzyć, iż właśnie taka jestem naprawdę.”
Jagoda ma dwadzieścia siedem lat i jest singielką.  Od rana do wieczora pracuje w korpo, ale wieczorem wracając do pustego mieszkania zdejmuję maskę nieskazitelnego pracownika i człowieka sukcesu. Pewnego dnia poznaje przypadkowo mężczyznę, który nie tylko namiesza jej w życiu, ale i także pozwoli sobie na spojrzenie na siebie w odmienny sposób.

Agata Piechota pochodzi z Podkarpacia, choć jej Sece należy do Wrocławia, w którym mieszka od kilku lat. Z wykształcenia specjalistka ds. publikacji cyfrowych. Autorka pisze od zawsze najpierw pracując w redakcji, prowadząc blog i pisząc artykuły do lokalnej prasy. „Nie widując gwiazd” jest to debiutancka powieść pisarki.

„Nie widując gwiazd” jest to refleksyjna powieść, która od samego początku daje nam dużo do myślenia. Główna bohaterka po zawodzie miłosnym próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Pomaga jej w tym najlepsza przyjaciółką z liceum Ida, z którą spędza często wieczory i wspólnie wychodzą na miasto. Autorka największą uwagę zwraca na niezwykłą przyjaźń, jaką łączy kobiety i pokazuje nam, że w jest to możliwe, choć każda z nich ma inny charakter. Pisarka szczegółowo i z gracją opisuje rzeczywistość współczesnych trzydziestolatków w wielkim świecie. Ukazuje nam świat, w jakim żyją decyzje, jakie muszą podejmować i z czym się zmagają. W książce pisarka zastosowała pierwszoosobową narrację, która moim zdaniem została trafnie zastosowana. Dzięki temu poznaliśmy, z czym i jakim dylematem borykała się bohaterka. Świat, jaki widzimy jej oczami jest pełen obaw i sprzeczności. Czasami nie rozumiałam jej decyzji, ale z po chwili zatrzymania się podczas czytania i przemyśleniu doszłam do wniosku, że rozumiem ją, bo bała się znów, że zostanie skrzywdzona.
"Przez chwilę na siebie parzymy, nic nie mówiąc. Zanim zdążę się zastanowić nad tym, co robię, prześlizguję się obok koszyka, tak że już nic nie oddziela mnie od Michała. Zbliżam się do niego, nie odrywając wzroku od jego oczu, i sięgam po wystający z kieszeni jego dżinsów smartfon."

Agata Piechota jest może i debiutującą pisarką, ale ja odniosłam inne wrażenie. Czytając książkę czułam jak bym czytała powieść kogoś, kto wie, o czym i jak pisze. Książkę czytało się lekko i przyjemnie a historia wciąga nas od samego początku nie pozwalając odłożyć powieści póki jej nie skończymy. Historia ta wzbudza w nas wiele kontrowersyjnych uczuć, zaintryguje i wzbudzi wiele emocji i zmusi do refleksji.  Muszę przyznać szczerze, że dawno nie przeczytałam tak dobrej książki a po sączonej lekturze długo myślałam nad własnym życiem. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuje


3 komentarze:

  1. Świetny debiut. Bardzo mnie ta książka wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj mam już dość powoli takich książek więc tej pozycji mówię zdecydowanie nie. Chociaż może kiedyś znowu najdzie mnie na takie pozycje ochota.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zaciekawiła ta książka :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata