26 lipca 2017

Wywiad z Natalia Murawska


Zapraszam was serdecznie na wywiad z młodą debiutującą pisarką na polskim rynku, która jest niesamowita.

Natalia Murawska


1 „Życie jest piękne” jest to twoja debiutancka powieść. Skąd taki pomysł na książkę?

Długo zastanawiałam się, czy powinnam o tym pisać. Wahałam się, czy będę umiała, ale chciałam, żeby to nie było takie pisanie o niczym. Chciałam, żeby treść książki coś ze sobą niosła i w końcu stwierdziłam, że temat, który wybrałam właśnie taki jest. Bo to nie jest książka o białaczce, to książka o życiu, o przyjaźni, o tym, że należy doceniać to, co się ma – te małe rzeczy – ponieważ nigdy nie wiemy, co się wydarzy w przyszłości, to książka o nadziei i wsparciu. Uważam, że to bardzo ważne, aby o tym pisać i mówić, bo wiele osób nie zdaje sobie sprawy z wartości pewnych rzeczy, nie zwraca na nie uwagi do czasu, kiedy jest już za późno. Moją książką chciałam pokazać, że życie może być piękne, jeśli się o to postaramy.

2 Lubisz czytać książki? Jeśli tak to, jaki gatunek preferujesz i czy masz ulubionego autora?

Uwielbiam czytać, naprawdę. Uważam, że książki mają dusze, że mogą być kluczem do innego świata. Jak tylko znajduję wolną chwilę, to siadam z książką i czytam, czytam i czytam. Najczęściej sięgam po romanse, książki z gatunku New Adult i thrillery – w zależności od nastroju.
Co do ulubionego autora to zawsze mam problem z tym pytaniem;) Lubię naprawdę dużo różnych książek, do różnych książek wracam i szczerze mówiąc często mi się zmienia „faza” na danego autora. Na chwilę obecną byłaby to Jojo Moyes. Ma świetny styl i porusza bardzo ważne i mądre tematy.

3 Jak odebrała twoja rodzina to, że napisałaś książkę? Czy ktoś cię wspierał?

Początkowo książkę publikowałam na portalu w Internecie i moja najbliższa rodzina o tym wiedziała. Moja siostra specjalnie założyła sobie konto na tym portalu i czytała tam każdy rozdział. Najpierw to było takie sobie pisanie dla zabawy i nawet ja nie myślałam, że coś z tego będzie. Dopiero później pojawił się pomysł żeby wydać „Życie jest piękne” i chociaż mi wydawało się to nieco szalone to rodzina i Pani Asia – moja wychowawczyni z liceum, która też czytała rozdziały tuż po ich opublikowaniu na portalu – bardzo mnie wspierali. Oni bardzo we mnie wierzyli i pomagali mi w rożnych momentach. To głównie Pani Asia przekonała mnie żebym spróbowała wydać „Życie jest piękne”, bo sama trochę się obawiałam. Mnóstwo wsparcia otrzymałam też od wolontariuszek z Fundacji Mam marzenie, które zajmowały się moim marzeniem. To one mi pokazały, że nie ma rzeczy nie do zrobienia a moc marzeń jest przeogromna. Co do dalszej rodziny i przyjaciół – oni dowiedzieli się o książce, kiedy już byłam pewna, że wszystko z wydaniem się uda i byli ze mnie bardzo, bardzo dumni.

4 Czy zmieniło się twoje życie po wydaniu książki? Jeśli tak to, co się zmieniło?

„Życie jest piękne” miało swoją premierę niecały miesiąc temu i chyba nie zauważyłam żadnych spektakularnych zmian. No może z wyjątkiem tego, że jak wpisze w Google swoje imię i nazwisko to pojawia się całkiem dużo stron, no i wcześniej nie udzielałam wywiadów 😉.

5 Czy obawiasz się recenzji swojej książki?

Chciałbym, aby moja książka była oceniana jak najlepiej, ale konstruktywna krytyka też jest dla mnie bardzo ważna. Wtedy wiem, co należałoby poprawić i na co muszę zwrócić uwagę, pisząc następną książkę. Jestem debiutantką i zdaję sobie sprawę, że daleko mi do doskonałego pisania, dlatego nie boję się recenzji, bo wiem, że niosą cenne informacje i nie są bezpodstawnym hejtem. Każdą recenzję czytam kilka razy i staram się wyciągać wnioski. Oczywiście wolę czytać pozytywne opinie i z całą pewnością odczuwam dreszczyk ekscytacji, kiedy pojawia się nowa recenzja.

6 Czy według ciebie wydanie książki w Polsce jest łatwe?

Nie wiem, czy jestem dobrą osobą do odpowiednia na to pytanie, bo mi przy wydaniu mojej książki pomagała Fundacja Mam marzenie. Jestem osobą niepełnosprawną i to wolontariusze pomogli mi w znalezieniu wydawcy. Jednak potem już sama kontaktowałam się z wydawnictwem w sprawie całego procesu wydawniczego. Może odpowiednią odpowiedzią, jaką mogę udzielić będzie to, że od momentu, kiedy zgłosiłam się do fundacji, mając już gotową książkę z prośbą o pomoc w znalezieniu wydawcy do dnia premiery „Życie jest piękne” minął zaledwie rok.

7 Czy zamierzasz napisać i wydać kolejną książkę? Jeśli tak to, o czym ona będzie?

Mam w planach kolejną powieść, zamierzam nad nią popracować w te wakacje, ale nie wiem, czy uda mi się ją wydać. Nie ukrywam, że bardzo bym chciała, jednak jak zdążyłam się przekonać pisanie książki to nie jest taka bułka z masłem, jakby się mogło wydawać – a napisanie drugiej powieści jest chyba jeszcze trudniejsze, bo ma się wobec siebie pewne oczekiwania.
A co do pytania, o czym miałaby być ta książka, to nie chcę za wiele mówić. „Życie jest piękne” pisałam z perspektywy dwóch dziewczyn, teraz chciałbym spróbować zarówno z perspektywy dziewczyny jak i chłopaka. Myślę, że treść skupiałaby się na walce z trudną przeszłością, ale więcej już nie zdradzę.

8 Co lubisz robić w wolnym czasie?

Uwielbiam czytać książki, tak jak już mówiłam wcześniej. Książka i dobra herbata to, to, co tygryski lubią najbardziej 😉. Poza tym, w wolnym czasie lubię pisać, słuchając muzyki. Lubię oglądać filmy, czasem seriale - chociaż rzadko mam na nie czas. Jak typowa kobieta lubię czasami pochodzić po sklepach, no i oczywiście ważny jest dla mnie czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi.

9 Jaki jest Twój pomysł na życie?

W zeszłym roku rozpoczęłam studia psychologiczne i myślę, że w przyszłości chciałabym się tym zajmować. Nie wiem jeszcze, w jakim stopniu mi się to uda, ale póki, co to jest mój plan. Miło by było gdyby udało mi się połączyć to z pisaniem, ale zobaczymy, co przyniesie czas. Generalnie chciałabym żeby moje życie było szczęśliwe i dobre. Uważam, że najlepszym pomysłem na życie jest zastosowanie się do drugiej części cytatu Alberta Einsteina „Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko” – więc staram się żyć tak, jakby cudem było wszystko.

10 Jaką masz radę dla wszystkich początkujących pisarzy?

Poradziłabym im, aby byli odważni w sięganiu po swoje marzenia. Będąc początkującym ma się w głowie mnóstwo pytań i wątpliwości, sama doskonale się o tym przekonałam – dlatego myślę, że najlepszą radą byłoby to żeby uwierzyli w siebie, w swoje możliwość i pisali jak najwięcej się da. W końcu trening czyni mistrza – więc piszcie o tym, co dla Was ważne, piszcie tak jakbyście chcieli aby wyglądała książka, którą sami byście chcieli przeczytać. 

Serdecznie dziękuje Natalii za poświęcony mi czas :)

1 komentarz:

  1. Świetny wywiad, Natalia wydaje się strasznie pozytywną osobą.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata