16 lipca 2017

D.B. Thorne "Obserwator" [PRZEDPREMIEROWO]

Kiedyś bardzo często bywało tak, że sięgałam do przeczytania książki tylko z gatunku thriller, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że muszę odpocząć. Pewnego dnia dostałam propozycję od wydawnictwa przeczytania książki „Obserwator” D.B. Thorne. Nie zastanawiałam się długo, bo po przeczytaniu opisu książki zaintrygowała mnie. Ale kiedy dostałam książkę do recenzji to już po kilku stronach byłam nią tak oczarowana, że sama zaczęłam oglądać się przez ramę. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Zapraszam na recenzje.


Młoda dziennikarka Sophie Fortune ma za sobą trudną przeszłość. Znika w
tajemniczych okolicznościach. Policja bardzo szybko rezygnuje z poszukiwać dziewczyny gdyż podejrzewają, że mogła popełnić samobójstwo a zostawiona kartka „TO SIĘ MUSI SKOŃCZYĆ. DZIŚ JUŻ KONIEC” utwierdza ich w przekonaniu.
Ojciec dziewczyny postanawia przylecieć do Londynu, aby dowiedzieć się jak przebiega śledztwo. Jedynie dowiaduje się, że do sprawy jego córki jest przydzielony tylko jeden policjant.  Jest zrozpaczony a tym bardziej, że go prawie nigdy nie było w życiu jego jedyne córeczki. Praca była ważniejsza, aby zapewnić rodzinie dobrobyt tylko, co teraz z tego wyszło? Tym razem nie wierzy by jego Sophia mogła popełnić samobójstwo.
Ojciec dziewczyny postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Odkrywa kilka faktów o pracy dziewczyny dla pewnego brukowca i że była atakowana przez pewnego czytelnika „Starry Ubado” na jej blogu a to jeszcze nie wszystko. Ktoś anonimowo zgłasza do administracji budynku, że dziewczyna wielokrotnie zakłóca ciszę nocną i że przemyca narkotyki. Wynikiem tego została wyrzucona z mieszkania. Czy przez to Sophie popełniła samobójstwo? Co było prawdziwym powodem zniknięcia dziewczyny?
D.B. Thorne od piętnastu lat żyje z pisania. Zaczynał od branży reklamowej, następnie tworzył dla telewizji i współpracował z wieloma komikami, między innymi z Jimmym Carrem, Alanem Carrem, Davidem Mitchellem oraz Bobem Mortimerem. W Wielkiej Brytanii jest uważany za „osobowość internetową”– wykorzystując sieć, obnaża biurokrację, luki w systemach bezpieczeństwa, pretensjonalizm i brak poczucia humoru przeróżnych osób, w tym celebrytów. „Obserwator” to jego czwarta powieść.


Autor książki niewątpliwie napisał świetną książkę a jej lekki styl pozwala nam przepaść na kilka godzin i zatrzymać się w świecie Sophie i jej ojca. Powieść pochłania nas już od pierwszych stron a przeplatane wątki śledztwa, wpisy z bloga Sophie i jej wspomnień przyprawiały mnie o szybsze bicie serca. Przez to wszystko tym bardziej nie mogłam się doczekać, co będzie mnie czekać w następnym rozdziale a tym bardziej na samym końcu.
 "Gra. Lubi grać. Wszystko jest grą. Wszystko."
Widać, że pisarz poświecił sporo czasu na pisaniu powieści. Zadbał o każdy szczegół a zwłaszcza o wykreowanych bohaterów. Fortune ojciec głównej bohaterki, który popełnia błędy jak każdy. Po zniknięciu córki postanawia odnaleźć ją i naprawić błędy z przeszłości. Może nie jest idealny, ale zasługuje na nasze uznanie.
 "Mój Boże. Sześć dni. Co on mi zrobi? Co zaplanował ten chory sukinsyn?"
Po raz pierwszy czytałam tak dobrą książkę, która jest związana z tematem bezpieczeństwa w sieci. Jeśli ktoś z was myśli ze jest bezpieczny w Internecie to wcale nie prawda. Wszystko, co publikujemy w portalach społecznościowych już zostaje na zawsze. Zresztą przekonała się o tym nasza główna bohaterka.
"Wszystko będzie dobrze. Pewnie nie będzie. Ale musi być. Sophie, idę po ciebie. Odnajdę cię, obiecuję."

Jest mi ogromnie miło powiedzieć, że cieszę się, że taka powieść jak ta powstała i została wydana. Temat jest cały czas na czasie i daje nam do myślenia. Mi nie pozostaje nic innego jak tylko zaprosić was do przeczytania książki. Serdecznie polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu
TYTUŁ: Obserwator
AUTOR: D.B. Thorne
WYDAWNICTWO: Burda Publishing Polska
ILOŚĆ STRON: 384
DATA WYDANIA:  19 lipca 2017
MOJA OCENA: 9/10

4 komentarze:

  1. Książka przede mną, z chęcią poznam i mam nadzieję, że i mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat powieści jak najbardziej na czasie. Może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja! Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale naprawdę mnie zaintrygowała :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
    MÓJ BLOG FANPAGE

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Lubię takie klimaty, więc na pewno po nią sięgnę.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata