22 czerwca 2017

K.N. Haner "Przebudzenie Morfeusza" [PRZEDPREMIEROWO]

W tamtym roku mieliśmy przyjemność poznać losy Cassandry i Adama w książce „Sny Morfeusza”. Po przeczytaniu pierwszej części postanowiłam dowiedzieć się, co będzie dalej. Na początku roku w lutym swoją premierę miała druga część „Koszmar Morfeusza”. Całą książkę czytałam z zapartym tchem do ostatniej strony gdzie nie mogłam pohamować łez nad losem Cass i tego, że muszę czekać aż do lata, aby dowiedzieć się, co będzie dalej. Każdy, kto nie może się doczekać ostatniej części „Przebudzenie Morfeusza” na pewno wie, że książka będzie miała swoją premierę już w Lipcu!!!! Czy to nie jest cudowna wiadomość.

W poprzedniej części dowiadujemy się, że Cssandra wpada w pułapkę Erosa, który wykorzystuje dziewczynę bez najmniejszych skrupułów. Adam boi się przeciwstawić organizacji, bo wie, czym to może się skończyć. Postanawia odciąć od Cassandry, ale ma pewien plan, który nikt nie może o nim wiedzieć nawet ukochana. Od ostatniego spotkania Cass i Adama mijają trzy lata. Dziewczyna mieszka z synem Tommy i matką w Toronto. Cass postanawia wrócić do pracy w zawodzie dzięki Filipowi (dawny kochanek, z którym miała romans) poleca jej pracę u najlepszego przyjaciela Kyle Worthington.
„Jego usta są wyciągnięte w zawadiackim uśmiechu. Lubiłam ten uśmiech… Kiedyś, na studiach. A teraz? Teraz sama nie wiem, co wyprawiam. Ponownie wpadam w jego sidła, a on jest zdeterminowany, by osiągnąć swój cel. Tylko, co miałoby być dalej? Co jeśli mu ulegnę, to on zaangażuje się bardziej? Bardzo w to wątpię.”
Dziewczyna z czasem domyśla się, że jest to praca po znajomości. Już pierwszego dnia w pracy zaczyna się dużo dziać. Cassandra zaspała a na dodatek jej pierwsze zlecenie
jest dla Adama McKeyea. Zbieg okoliczności a może jednak to nie przypadek? Z każdym dniem Cassandra wspomina i myśli o Adamie.
„Błękit jego źrenic przeszywa mnie na wskroś, a przez to zapomniałam wręcz jak się oddycha. Tak bardzo bałam się tej chwili. Tak cholernie bałam się zostać z nim sam na sam.”
Nie może o nim zapomnieć, więc ucieka w ramiona Filipa. Co wyniknie z tej znajomości?
Czy Eros na dobrą sprawę zapomniał o dziewczynie?
Kim dla Cass okaże się Will i co wspólnego ma z Erosem?
Czy Adam znajdzie sposób, aby odzyskać ukochaną, wyznać jej miłość i wieść szczęśliwą sielankę?
Zbyt dużo pytań kłębi się w głowie a zbyt mało czasu na odpowiedzi, na które znajdziecie w książce.

K.N. Hanre to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku zadebiutowała powieścią „Na Szczycie”, cieszącą się uznaniem czytelniczek literatury kobiecej. Kolejna powieść „Sny Morfeusza” uzyskała status bestsellera. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury.

Autorka książki kolejny raz zafundowała nam fenomenalną książkę, która rozpala porusza nawet te najtwardsze serca. Porusza trudne tematy o miłości zaufaniu i ciemnych stronach mafii. To właśnie Adam chce odzyskać swoją ukochaną i syna.
„Jedno jego słowo, a z moim ciałem dzieje się coś irracjonalnego. Przyłapuje się na tym, że głupio się uśmiecham. Dziecinko”
K.N. Haner kolejny raz napisała powieść pełną emocji, która kipi erotyzmem, pożądanie które miesza się ze strachem a tęsknota z pożądaniem. Książka jest napisana ze smakiem a każda scena zbliżenia jest tak opisana, że zamykając oczy widzę wszystko i mogę puścić wodze wyobraźni a tam naprawdę dużo się dzieje. Czytając dowiadujemy się o zmianach, jakie następują w życiu Adama i co postanowił zrobić by odzyskać rodzinę. Poświęca się o bezpieczeństwo najbliższych nie bacząc na swoje życie.

Cassandrę i Adama pokochałam od samego początku i od pierwszych stron trzymałam za nich kciuki, aby im się udało. Podoba mi się język i styl, jakim jest napisana książka, co za tym idzie bardzo szybko się czyta a lektura jest tak wciągająca, że nie można od niej się oderwać i czyta się z zapartym tchem. Grzechem by było gdybym nie wspomniała o okładce książki, która wzbudziła moje zainteresowanie. Przyciąga wzrok i elektryzuje a dwie twarze wciągają nas w tajemniczy świat.


„Przebudzenie Morfeusza” jest to jedna z nielicznych książek, po które sięgnę jeszcze nie raz. Cała ta historia jest niesamowicie mroczna, rozpalająca, elektryzująca, przerażająca i wciągająca, która zapada w pamięci. Książka jest nie dla każdego mogą ją czytać ludzie o mocnych nerwach. Każdy, kto czyta to na własną odpowiedzialność. Serdecznie polecam J


Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorce i Wydawnictwu Editio



Tytuł: Przebudzenie Morfeusza

Autor: K.N. Haner
Cykl: Mafijna miłość (Tom 3)
Wydawnictwo: Editio
Ilość stron: 528
Data wydania: 05 lipca 2017
Moja ocena: 10/10 



10 komentarzy:

  1. Początkowo byłam zainteresowana tym cyklem, później mój entuzjazm znacznie osłabł, bo się zorientowałam, że to niekoniecznie literatura dla mnie po prostu. Jednak przez sprawę z wyciekiem "Przebudzenia Morfeusza" do sieci przed premierą znowu poczułam ukłucie ciekawości.
    Wydaje mi się, że to jednak nie jest kolejny mdły romans, chociażby przez ten mrok, który przecież nie jest domeną romansów. Szybko się nie zdecyduję, ale nie wykluczam, że przyjdzie moment, kiedy się zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim momencie urwał się poprzedni tom, ze ten na 100% przeczytam. Seria trochę nie w moim guście, ale się wciągnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna seria, a trzeci tom najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej serii ale widzę po recenzji, że warto sie zapoznać :)
    Zapraszam do siebie
    http://przystanekszczescia.blogspot.com/2017/06/tatarka-renata-kosin.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Już kilka razy widziałam tę serię, jednak dopiero teraz mnie zaciekawiła.

    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do mnie na konkurs.
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po nią nie sięgnę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nawet nie wiedziałam, że taka książka istnieje więc jak gdzieś ją znajdę to na pewno ją kupie, okładka jest cudowna. Pozdrawiam, zostaje na dłużej i zapraszam do siebie dzisiaj nowy post:
    http://gosiaandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo słyszałam o autorce, jednak zbyt nie ciągnie mnie do powieści erotycznych, tym bardziej polskich. Może kiedyś zmienię zdanie i sięgnę po którąś z książek K.N. Haner.


    Pozdrawiam cieplutko :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj przeczytałam Przebudzenie Morfeusza,wciągnęłam się na maksa i dzisiaj cały dzień o niej myślę, niby koniec jest z happy endem, ale jednak brakuje mi tej sceny jak Cassandra wraca do Adama i dziecka i rzucają się sobie w ramiona po tak długim czasie, ale niestety sama muszę sobie to wyobrazić. I jak już potem żyją długo i szczęśliwie w końcu.Uważam, że po tym co przeszli należało im się takie zakończenie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata