12 maja 2017

[PRZEDPREMIEROWO] Agnieszka Lingas-Łoniewska "Wszystko wina kota!"

„Muzyka była dla mnie inspiracją, odpoczynkiem, siłą napędową i relaksem.
Czy całe zamieszanie, jakie dzieje się nam w życiu możemy kogoś nim obarczyć? „Wszystko wina kota!” jest to komedia romantyczna pełna zabawnych historii i zdarzeń, która niesamowicie wciągnęła mnie do swojego świata. Ale wiecie, co było naprawdę warto i przekonajcie się sami.

Róża Mak vel Lidia Makowska to jedna i ta sama osoba. Lidia od kilku lat pisze książki pod pseudonimem, które każda jedna staje się bestsellerem. Lidia mieszka wraz z kotem Jamesem w domu z tarasem i tam właśnie rozpoczyna się wszystko, co może wstrząsnąć poukładanym życiem Lidki i jej sąsiada.


Pisarka Róża Mak właśnie kończy pisać kolejną książkę, ale ma pewne obawy, co do recenzji, jaką może napisać Jack Sparrow. Jak do tej pory recenzował każdą książkę pisarki i zawsze wytknął jej jakieś niedociągnięcia? Lidka namawiana przez swoją agentkę i przyjaciółkę wraz z wydawcą naciskają na nią, aby się ujawniła. Po większych naciskach pisarka zgadza się na ujawnienie Róży Mak, ale jej warunkiem jest, aby wywiad w ogólnopolskiej telewizji przeprowadził JACK SPARROW.
Co łączy Różę i Jacka?
A jak zareaguje Lidia, gdy dowie się, kim jest ten słynny bloger Jack?
 „Każdy ma kłopoty. Każdy ma jakieś sekrety, przeszłość, która się za nim ciągnie. Ale nie można się poddawać.”
W książce poznajemy najlepsze przyjaciółki Lidki Karolinę, Tatianę i Anetę i ich mężczyzn Jeremi sąsiad Lidki, Ariela informatyka, Michał mąż Anety, Sławek, czyli Mistral ojciec Kasjana, Jacek przedsiębiorca oraz Jack Sparrow. Każdą z tych osób poznajemy w rozdziałach gdzie autorka każdej postaci poświęciła mnóstwo czasu i całość wygląda i czyta się niesamowicie.

Lidka poznaje swojego sąsiada Jeremiego Szpaka dzięki swojemu kotu. Zauroczona sąsiadem postanawia związać się z nim, lecz w między czasie pisze maile z Jackiem.

Jak to bywa w życiu każda z nas potrzebuje spotkać się z przyjaciółką i się wygadać i tak właśnie jest u głównej bohaterki. Kiedy potrzebują rozmowy na tematy sercowe i nie tylko zwołują spotkanie tzw. Reset u Lidki, co często kończą się imprezami do późnych godzin nocnych i zabawnych sytuacji.

Od razu przyznaję się, że byłam bardzo ciekawa tej książki, (ale na pierwszy rzut oka przyciągała mnie okładka), bo po przeczytaniu „Boys from Hell” zaostrzyłam sobie apetyt na wszystko, co wychodzi z pióra autorki. Jak ostatnia książka mnie zachwyciła to ta mnie powaliła na kolana. Styl pisarki jest lekki i zabawny, co za tym idzie książkę czytało się szybko i bardzo przyjemnie. Dużym plusem jest pomysł na napisanie książki o przyjaźni i problemach tak wielu kobiet. W powieści poruszanych jest bardzo wiele tematów tych trudnych i tych, które chcą zapomnieć, co było w przeszłości. Z czasem tajemnice zostają wyjawione, lecz nie wszystkie. To właśnie dzięki tym, co zawiera w sobie ta książka jest pociągająca, elelktyzująca i ma w sobie coś takiego, dzięki czemu nie można jej odłożyć aż przeczytasz ostatnią stronę.
„bardzo nie lubię, gdy ktoś coś mówi, a potem okazuje się, że to było tylko kłamstwo” 
W książce poznajemy najlepsze przyjaciółki Lidki Karolinę, Tatianę i Anetę i ich mężczyzn Jeremi sąsiad Lidki, Ariela informatyka, Michał mąż Anety, Sławek, czyli Mistral ojciec Kasjana, Jacek przedsiębiorca oraz Jack Sparrow. Każdą z tych osób poznajemy w rozdziałach gdzie autorka każdej postaci poświęciła mnóstwo czasu i całość wygląda i czyta się niesamowicie.

Lidka poznaje swojego sąsiada Jeremiego Szpaka dzięki swojemu kotu. Zauroczona sąsiadem postanawia związać się z nim, lecz w między czasie pisze maile z Jackiem.

Jak to bywa w życiu każda z nas potrzebuje spotkać się z przyjaciółką i się wygadać i tak właśnie jest u głównej bohaterki. Kiedy potrzebują rozmowy na tematy sercowe i nie tylko zwołują spotkanie tzw. Reset u Lidki, co często kończą się imprezami do późnych godzin nocnych i zabawnych sytuacji.

Agnieszka Lingas-Łoniewska napisała powieść pełną emocji i przezabawnych sytuacji. Książka jest napisana ze smakiem a sceny zbliżenia ukochanych jest opisane lekko i delikatnie, czym przyciągała mnie do siebie i nie pozwalała odłożyć się na bok. Czytając dowiemy się, że i ci bohaterowie mają podobne problemy, co my i z którymi borykamy się, na co dzień. Pisarka urozmaiciła nam muzyką w książce utworami i wykonawcami, które lubią Lidka i inni (lista utworów jest na ostatniej stronie).


„Wszystko wina kota!” jest to książka, po którą sięgnę jeszcze nie raz do czytania. Przezabawna i ciepła historia o przyjaźni i miłości zabawnych nieporozumień. Polecam tę powieść każdemu. Lektura tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać a towarzyszące jej emocje sprawiły, że paczka chusteczek na pewno wam się przyda przy czytaniu. To dzięki tej autorce czytamy tak fenomenalne książki i mam nadzieje, że będzie w przyszłości więcej pisać dla nas niesamowitych historii. 

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJE WYDAWNICTWU NOVAE RES

Tytuł: Wszystko wina kota!
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: NOVAE RES
Ilość stron: 400
Data wydania: 24 maja 2017
Moja ocena: 10/10



4 komentarze:

  1. Bardzo lubię książki autorki a ta wydaje się inna niż te, które dotychczas przeczytałam właśnie ze względu na dużą dawkę humoru. Autorka potrafiła mnie wzruszyć, jestem ciekawa, czy potrafi mnie również rozbawić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam twórczość autorki.
    Zawsze mnie czymś zaskakuje.
    Czy będzie tak również i tym razem?
    Czas pokaże :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam właśnie ochotę na taką książkę, lekką i zabawną, więc chętnie ją przeczytam :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę pani Agnieszki, którą miło wspominam, a ta wydaje się być godna uwagi, więc na pewno ją uwzględnię w moich czytelniczych planach :) Mam ogromny sentyment do filmowych komedii romantycznych, ale nigdy nie miałam do czynienia z książką tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata