17 maja 2017

Krystyna Bezubnik "Raj na kredyt"

„Byle bliżej do okna, byle bardziej przytulić się do ściany. Zniknąć. Odpłynąć w kierunku ukradkowych spojrzeń na nic.”

Pierwszy raz w życiu czytałam powieść poetycką i powiem szczerze, że nigdy nie myślałam, że to się zmieni. Jednak z wiekiem moje upodobania literackie się zmieniają a na swojej drodze spotkałam panią Krystyną Bezubik i postanowiłam, że co mi szkodzi. Wiecie, co na ponad godzinę zatopiłam się w świecie, z którego nie koniecznie chciałam tak szybko wracać.

 Historia opowiada nam o kobiecie pracującej w szkole, jako nauczycielki, która jest znudzona swoim życiem. Jednak bohaterka czeka aż samo coś się zmieni jest pełna obaw jej strach sprawia, że stoi w miejscu jednak udaje się jej ruszyć na przód. Chce spełnić swoje marzenia, ale nikt tego nie dostrzega.
„Schody są kamienne. Mają zimne stopnie.
Schody bywają strome. Trzeba stąpać po nich ostrożnie.
Czasami schody są przykryte dywanem.
Wtedy wyglądają dostojniej.
Czasami schody to tylko kilka stopni.
Schody bywają kręte.”

Drogę do szczęścia naszej bohaterki są metaforyczne schody. Jest ich siedem a kobieta wspina się po nich z trudem, ale jest nieustępliwa. Nie zważa na ludzi, którzy jej nie rozumieją i nie słucha tych, którzy próbują sprawić, aby zmieniła zdanie. Jej celem jest dojście na szczyt a na górze zdobywa coś jeszcze, czyli pewność siebie, której je brakowało.

Autorka książki w bardzo ciekawy sposób wykreowała treść. Znajdziemy w niej krótkie zdania pojedyncze a dzięki temu czytelnik jeszcze bardziej może przeżywać emocje bohaterki. Dzięki temu wprowadza trochę dynamiki do całej tej historii. Problem, z którym boryka się bohaterka jest tak powszechny, że wielu z nas kiedyś lub w obecnej chwili boi się spełniać własne marzenia. Czytelnik z łatwością może utożsamiać się z bohaterką tak samo jak i ja. Wiele osób rezygnuje z własnych marzeń, bo boją się reakcji znajomych. Ta historia jest dla nas apelem, aby nie bać się tylko spełniać marzenia.

Powieść ta wymaga od nas abyśmy zatrzymali się na chwilę w tym chaosie i oddali się refleksji. Powiem wam szczerze, że książka jest trudna w odbiorze, ale przy dłuższej chwili namysłu wnioski same wysuwają się i wtedy dowiemy się, jakie przesłanie niesie nam książka.


Jeśli jesteście chętni i macie czas to z miłą chęcią was zapraszam do przeczytania książki. Może i wy wyciągniecie wnioski z tej książki i wprowadzicie je do swojego życia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata