23 lutego 2017

Iga Wołos "Dziewczyny na emigracji czyli Liverpool bez cenzury"


Opis: 

Wchodzenie w dorosłość – wyprowadzka z domu, wybór studiów, pierwsza praca, budowanie dojrzałych związków – nigdy nie jest łatwe. Nina postanowiła jednak podnieść sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i po maturze wyjechała do Anglii, by tam poznać smak dorosłego życia.

Rzeczywistość przerośnie jej oczekiwania – emigracja okaże się czasem wielu szalonych przygód, miłosnych uniesień i gorzkich lekcji… Przede wszystkim jednak będzie okazją do spotkania całego korowodu barwnych postaci, z mozaiki których wyłania się portret życia polskich emigrantów na Wyspach w pierwszej dekadzie XXI wieku.

źródło opisu: zaczytani.pl

Recenzja:


Temat emigracji jest w ostatnich latach bardzo nam znany. Bo kto nie chciał wyjechać i się dorobić. Tak właśnie nasze bohaterki postanowiły, że wyjadą zaraz po maturze do Liverpoolu. Czy rzeczywistość okaże się taka sama jak marzenia? A może jednak jest wszystko tak jak słyszymy z opowieści.
Nina w wieku siedemnastu lat wpada na pomysł, aby po maturze na okres wakacyjny wyjechać do Anglii. Namawia Anielę, która bardzo szybko zgodziła się. Pomysł na szybkie zarabianie pieniędzy i ich wydawanie, beztroskie życie gdzie nikt nie musi ich sprawdzać dziewczyną bardzo się podoba. Rodzice z początku są na nie, ale z czasem się zgadzają, gdy dziewczyny zatrzymają się u Jagody w Liverpoolu. Smak dorosłego życia, szalone przygody, miłosnych uniesień, pierwszych związków to tylko część tego, co zaznają i poznają w nowym otoczeniu. Przyjaciółki pracują w różnych miejscach, ale ich zarobki pozwalają na barwne i beztroskie życie. Lecz Liverpool to nie tylko same przyjemności chcecie się dowiedzieć, jakie to sami się przekonajcie.

Iga Wołos r. 21 lipca 1988 roku w Końskich, woj. świętokrzyskie. Ukończyła I Liceum Ogólnokształcące o profilu humanistycznym. Po maturze podjęła pracę i dalszą edukację na Wyspach, gdzie spotkała się z innym kulturowo i mentalnie światem, który opisuje w swojej powieści. Z zawodu kosmetyczka i wizażystka.
"Praca z Polakami za granicą to szkoła życia"
Choć ja nigdy nie miałam tej przyjemności emigrować w poszukiwaniu pracy, ale za to słyszałam wiele od znajomych. Niestety tak jest i nic tego nie zmieni a zamiast jednoczyć się w obcym miejscy to bywa czasami, że jesteśmy jeszcze większymi dla siebie wrogami. Autorka w bardzo ciekawy sposób opisała nam jak to bywa i porusza bardzo wiele ważnych tematów. Jeżeli jesteście ciekawi jak to jest pracować za granicą zapoznajcie się z książką na pewno odpowie wam na ważne nurtujące was pytania. Oczami dziewczyn dowiecie się, że życie nie jest tak idealne jak się nam wydaje a obcokrajowiec szybciej nam pomoże niż rodak. Choć powinno być odwrotnie nie uważacie, że być tak powinno? Z czasem przychodzi też tęsknota za ojczyzną, rodziną, ulubionymi miejscami a także znajomymi. Ale czy naszym bohaterką też przeszły przez myśli takie rozterki?

„Dziewczyny na emigracji, czyli Liverpool bez cenzury” jest to ciekawa i pouczająca opowieść. Każdy z nas powinien przeczytać tą książkę i wnieść do swojego życia kilka lekcji. Może pokaże nam jak ludzie są dla siebie źli a może dzięki tej książce coś się zmieni. Wiem, że nie mam, co się łudzić, ale nadzieja umiera ostatnia. Przeczytajcie sami i podzielcie się ze mną swoją opinią. 

ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJE WYDAWNICTWU NOVAE RES

TYTUŁ: Dziewczyny na emigracji czyli Liverpool bez cenzury
AUTOR: Iga Wołos
WYDAWNICTWO: Novae Res
ILOŚĆ STRON: 260
KATEGORIA: Literatura obyczajowa i romans

MOJA OCENA: 7/10

10 komentarzy:

  1. Ciekawe..właśnie czegoś takiego ostatnio szukałam 😀 Książkę dodaje do listy "do przeczytania" - dzięki 😊
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja spisuję tytuł! :)Bardzo fajnie się zapowiada :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęcające, na pewno kiedyś się skuszę na lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasze narodowe problemy opisane w książce. Walczymy w naszym kraju, jest ciężko i decyzja WYJAZD. W pogoni za pracą trafiamy do miejsc gdzie nasi już są. Pewnie nasze historyczne w genach przenoszone podziały pchają nas ku kolejnym walkom, tym razem na obczyźnie. W książce szykuje się zapoznanie ze smutną prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzadko czytam powieści. Zazwyczaj preferuję książki, z których mogę czegoś się nauczyć. Twoja propozycja bardzo mnie zaciekawiła i możliwe, że po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi zachęcająco, jak tylko ukaże się w mojej bibliotece to na pewno po nią sięgnę :)
    Zapraszam do siebie: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zwróciłam na nią uwagi, ale widać że może być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ksiazka zapowiadala sie interesujaco, ale to porazka. Zaluje, ze wydalam na nia pieniadze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka wciągająca, świetna, łatwo i szybko się czyta, wręcz " połyka" się nią. Żal i smutek że to już koniec.... Tęsknię za bohaterami i mam nadzieję na kontynuację

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata