29 stycznia 2017

Abbi Glines "Nie pozwól mi odejść"


Opis:
Płatny zabójca i niewinna dziewczyna… Czy mają szansę na miłość? Przez ostatnie dziesięć lat życia River Captain Kipling pracował dla tajemniczego szefa mafii. Ma jednak dość! Postanawia otworzyć niewielki bar. Przeszkodą w spełnianiu marzeń są nawracające koszmary z dzieciństwa. Dlaczego na widok Rose znowu śni o swojej pierwszej miłości, Addy? Śmierć zabrała ją przecież na zawsze… Najlepszym przyjacielem Rose z dzieciństwa był River. Tęskniła za nim przez ostatnich dziewięć lat, ale pełnego ciepła, dobrego chłopca, gotowego obronić ją przed całym złem świata już nie ma. Jego miejsce zajął nieczuły Captain. Rose ma wątpliwości, czy w jej życiu, ale przede wszystkim w życiu jej córki, jest miejsce dla takiego człowieka…. Co kryje przeszłość Rose i Captaina? Czy czeka ich wspólna przyszłość?
źródło opisu: Wydawnictwo Pascal

Recenzja: 
Nie od dziś wiadomo, że seria Rosemary Beach jest najbardziej czytanymi książkami. Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki nie mogłam się doczekać, aby mieć ją już swoich rękach i zacząć czytać. Nadszedł ten długo oczekiwany moment, ale czy książka spełniła moje oczekiwania? Nie zdradzę już teraz musicie poczekać do końca.

Mija dziesięć długich lat wypełnione smutkiem, żalem, poczuciem winy i nocnymi koszmarami. Przez te lata próbował zagłuszyć sumienie pracując, jako płatny zabójca z zasadami. Trudno to sobie wyobrazić, ale uwierzcie, że tak. Każdego dnia myślał o swojej Addy nastolatce, którą pokochał i oddał jej swoje serce i duszę. Pewnego dnia postanawia odejść z agencji i pracować w branży gastronomicznej. Od kilku tygodni Capitan przygotowywuje restaurację na otwarcie. Przyjmuję do pracy kucharzy i kelnerki a w tym tajemniczą Rose. Już pierwszego dnia przypomina Capitanowi pewną osobę tę, którą kochał i tęsknił a którą stracił i już nie odzyska. Wszystko wraca ze zdwojoną siło wspomnienia i koszmary, ale czy błyskotliwy Capitan powiąże fakty i doda dwa do dwóch? Lecz jak zawsze los spłata nam figle i to, co nieosiągalne mamy na wyciągnięcie ręki. I co ma w tym wszystkim wspólnego mała Frany? 

Akcja książki rozgrywa się wokół Rose/Addy a Capitanem. Z początku nie bardzo byłam pewna, o co chodziło z tą dwóją, ale z czasem wszystko zaczęło się wyjaśniać. Nawet tak myślę, że pisarka specjalnie tak zrobiła małe zamieszanie, aby zmylić czytelnika. Z książki dowiadujemy się, że River i Addy poznają się, jako nastolatko wie. Ona nie ma rodziny wychowywana w domu dziecka. Pewnego dnia zostaje przyprowadzona do domu Kiplingów i już tam zostaje.
"Był taki wysoki i w tym momencie, widząc jego zaciętą minę, byłam pewna, że jest moim aniołem. Może Bóg wysłuchał mnie jednak i zesłał mi Rivera."
W tym domu też nie jest traktowana najlepiej, ale jej wybawicielem jest River. W każdej sytuacji mogła na niego liczyć aż w końcu zakochują się w sobie. Ale ta miłość nie podoba się przybranej matce Addison. Dochodzi do tragedii. River przekonany, że Addy nie żyje a Addison ucieka żeby ocalić życie ukochanego i jeszcze jednej ważnej dla niej osoby.

Autorka książki w bardzo ciekawy sposób wykreowała każdą z postaci. Najbardziej spodobała mi się mała Frany. To dzięki niej Addy postanawia odnaleźć Rivera. Jak na dziewięciolatkę jest bardzo błyskotliwa i wygadana. Od razu ją pokochałam, dlatego się nie dziwie, że główny bohater książki tak samo. 

Następną osobą jest Addy/Rose miła i urocza osoba, która przeszła w życiu bardzo wiele. W wieku szesnastu lat zaszła w ciąże i sama wychowywała dziecko. Nigdy się nie poddała a tak naprawdę walczyła każdego dnia dl swojej córeczki. Kiedy odnajduje Capitana przekonuje się, że tak naprawdę to nie ten sam chłopiec, w którym się zakochała. 

River Capitan Kipling pokrzywdzony przez matkę jak i zarówno przez ojca. Od samego początku spodobała mu się mała Addy i od tej pory opiekował się nią. Wierząc, że nie żyje Addison załamał się i uciekł z domu. Na ulicy poznaje największego bossa przestępczego w Chicago i zaczyna dla niego pracować. Jako Capitan przybiera maskę twardego i bezwzględnego mężczyznę, lecz jako River jest miłym, czułym i troskliwym facetem. A ten, jako drugi spodobał mi się i to bardzo.

Poznajemy także znajomych Capitana Blarie siostrę Rivera a także Mase i Reese. Tą trójkę poznaliśmy w poprzednich częściach serii Rosemary Beach. 

Pisarka w swojej książce porusza tak wiele tematów jak bicie, poniżanie, smutek, żal, stracona miłość, ale i także wybaczenie. Kiedy czytałam książkę z początku byłam lekko skołowana, ale dzięki opisom dostarczanym, co działo się w przeszłości dopełniało to całości. Podobało mi się także, że w książce rozdziału zostały podzielone i opisane z perspektywy Addy/ Rose i Capitana. Książka jest napisana prostym językiem, co za tym idzie bardzo szybko się czytało i przyjemnie. Książka wyzwalała bardzo wiele we mnie emocji a autorka do samego końca trzymała nas w niepewności. Z całą pewnością zapewniam was, że jeszcze nie raz przeczytam tą książkę a nawet po całą serię.


TYTUŁ: Nie pozwól mi odejść
AUTOR: Abbi Glines
CYKL: Rosemary Beach (tom 12)
WYDAWNICTWO: Pascal
ILOŚĆ STRON: 320
DATA WYDANIA: 11 styczeń 2017
KATEGORIA: Literatura obyczajowa i romans
MOJA OCENA: 9/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Pascal

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA: 






1 komentarz:

  1. Już od dawna zastanawiam się nad książkami tej autorki, jednak nie miałam jeszcze okazji po żadną sięgnąć. Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni, gdyż jestem ciekawa czy spodoba mi się twórczość tej pisarki.
    Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata