25 października 2016

Tomasz Więsak "Tylko ty i teraz"



"Nawet gdy nigdy nie było nam dane spotkać się osobiście, nie zapomnę tych chwil, gdy wracam do domu i pierwszą myślą, jaka mi towarzyszy jest ta o Tobie i o tym, czy napisałeś do mnie po raz kolejny. Kiedy wieczorem kładę się spać myślę o Tobie. Kiedy budzę się rano, od razu jesteś ponownie obecny w moich myślach. Zaczynasz nawiedzać mój umysł jak czarodziej, który sprawia, że czuję się magicznie."
 Czy można tę książkę ułożyć na regale razem z innymi książkami z kategorii romans? Oczywiście, że tak, choć ta książka jest inna niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Jest w niej coś takiego, co mnie do niej ciągło. Każdą cząstkę mojej duszy i umysłu zatraciła sobie Anna i Piotr. Ale czy wam też tak przypadnie do gustu ta książka nie wiem, ale mam nadzieje, że będziecie chętni, aby po nią sięgnąć.

Anna pracuje w firmie ubezpieczeniowej z Dublinie. Ma za sobą długi i nieudany związek z mężczyzną, który okazał być się kobieciarzem, bawiącym się na uczuciach kobiet. Nawet nie mam, co już wspominać do wierności względem jednej kobiety. Odkrywając prawdę natychmiast od niego odeszła, ale pozostały po tym skutki. Załamała się przestała jak kol wiek ufać mężczyzną i wraz z tym pozostała obojętna na uczucia.

 Piotr inżynier zatrudniony w przedsiębiorstwie budowlanym mieszczącym się w Oslo. Tak samo jak Anna został kiedyś skrzywdzony przez kobietę. Jego plany sięgały bardzo daleko, ale kiedy zerwała z nim narzeczona to jeszcze jak by było tego mało nadeszła jeszcze śmierć ojca. Wszystko to jest dla człowieka druzgocące. W dużej dawce romantyk, jakich teraz mało mężczyzn na tym świecie.

Pewnego dnia oboje postanawiają spróbować swojego szczęścia na portalu randkowym i tak właśnie się poznają. Anna z namową swojej przyjaciółki Marii a Piotr z czystej ciekawości.
 Czy znajomość z Internety może przerodzić się w coś poważnego?
Czy życie potrafi płatać figle?

To pierwszy Piotr zobaczył Anne i postanowił do niej napisać. Dziewczyna, choć wcześniej dostawała wiadomości z niemoralnymi propozycjami, nabrała dystansu do nieznajomych to teraz postanowiła odpisać. Wystarczyło tylko tyle, aby zaczęli do siebie pisać. Każdego dnia z dużą ciekawością otwierali konto na portalu i sprawdzali wiadomości.

Mężczyźnie zaczyna zależeć na kobiecie, więc postanawia zaproponować spotkanie. Anna zgadza się i postanawia porozmawiać z przyjaciółką na temat nieznajomego poznanego w Internecie. Maria jest sceptycznie nastawiona do tej znajomości a z czasem nawet zazdrości więzi, jaka ich łączy. Choć kobieta nie spodziewała się tego to zazdrość Marii przerodziła się na taką skalę, że nie potrafiła logicznie myśleć. Lecz pamiętajmy kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw, ale w tym momencie nie jest już za późno na wybaczenie? Czy Anna odnajdzie i zbuduje na nowo swoje szczęście?

Autor książki pisząc tą opowieść chciał nam przekazać, że na każdym kroku musimy uważać, kogo mamy przy swoim boku. Anna, choć ufała przyjaciółce, której powierzała swoje sekrety ta bez namysłu postanowiła się zemścić za to, że w jej małżeństwie się nie układało. Na całe szczęście wszystko się dobrze skończyło. Choć ja sam jestem duszą romantyka to ta książka bardzo mi się podobała, lecz nie każdemu na pewno będzie odpowiadać. Jest dużo opisanych scen, które są za słodkie.

 Książka jest napisana z perspektywy pamiętnika. Opisuje dzień po dniu, co działo się. Jest bardziej zrozumiała, co za tym idzie bardziej wciągająca. Może momentami się złościłam na główną bohaterkę, ale wiem, że jest młoda i naiwna. Mając może mądrzejszą koleżankę u swego boku w wielu kwestiach postąpiłaby inaczej. Tak, więc zapraszam wszystkich niepoprawnych romantyków do czytania tej książki.

TYTUŁ: Tylko ty i teraz
AUTOR: Tomasz Więsak
WYDAWNICTWO: PSYCHOSKOK
ILOŚĆ STRON: 382
DATA WYDANIA: wrzesień 2015
KATEGORIA: Literatura współczesna
MOJA OCENA: 7/10

 Za możliwość przeczytania e-booka dziękuje Wydawnictwu PSYCHOSKOK


KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA: 


1 komentarz:

  1. Kto wie? może sięgnę to tę pozycję. Ta zazdrość i przebaczenie mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata