3 sierpnia 2016

Mia Sheridan "Eden. Nowy początek"


Stałam wyprostowana i dumna, silna, oczywiście przed wielkim wężem wyłaniającym się z zakamarków naszego skalnego królestwa. Głowę trzymałam wysoko, ramiona miałam ściągnięte do tyłu, włosy kaskadą spływały na moje plecy i zasłaniały moją nagość, odkrywając jedynie nogi i ramiona. Wprawdzie nie było widać twarzy, ale to byłam ja. Odnalazłam wzrokiem niewielką plakietkę z tytułem obrazu, umieszczoną pod spodem "Poskramiaczka węży". 


Czytając do samego końca "Calder. Narodziny odwagi" dostałam prawie zawału uświadamiając sobie, że nie mam pod ręką drugiego tomu. Na kolejną część trzeba było trochę poczekać, ale warto. Eden. Nowy początek jest to kolejna część, dzięki której moje wątpliwości i pytania zostały zupełnie usatysfakcjonowane. 


Po tragicznych przeżyciach w Arkadii, jakie miały miejsce trzy lata temu życie, Caldera i Eden zmieniły się diametralnie. Oboje nie wiedzą, że to drugie żyje. Eden dostaje schronienie i pracę u bogatego jubilera Felixa. Starszy pan jest tak zauroczony młodą dziewczyną, iż traktuje ją jak własną córkę. Dzięki pracy gdzie uczy wnuczkę Feliksa Sophie gry na fortepianie dziewczyna po części odnajduje ukojenie duszy. Natomiast Calder załamuje walcząc z demonami a dzięki opiece Xandera wychodzi na prosto. Życie daje im się we znaki, lecz uczą się bez siebie żyć.

 Po kilku latach umiera Feliks przekazując Eden list, w którym jest wyjaśnione, dlaczego tak późno przekazuje tak ważne informacje dla niej. 
Żałuję jedynie, że nie zacząłem tego śledztwa wcześniej, ale ty, twoja muzyka, uśmiech, jaki budziłaś u Sophii i u mnie, wnosiło do naszego domu tyle radości, iż postąpiłem wobec ciebie samolubnie.
Czytając list dowiaduje się, że jako dziecko została porwana i już wie, jakie nosi nazwisko EDEN EVERSON. Nie czekając długo dziewczyna wybiera się do rodzinnego domu matki. Zostaje przywitana ciepło przez matkę Carolyn i kuzynkę Molly. Eden zamieszkuje z matką i kuzynką. Pewnego dnia Molly postanawia wyciągnąć dziewczynina wernisaż młodego zdolnego malarza „Storm”. Jednak tym malarzem okazuje się być Calder. Nagle życie Eden wydaje budzić się do życia po trzech latach. Lecz jak to bywa w życiu Calder zaczął układać sobie życie na nowo i ma już dziewczynę.
Czy miłość Eden i Caldera ma jeszcze szanse na nowy związek?
Czy miłość i czas leczy rany tych dwojga?  


Mia Sheridian autorka wielu bestsellerów takich jak „Bez Słów”, „Stinger. Żądło namiętności”, i „Eden. Nowy początek”. Uwielbia snuć opowieści o prawdziwej miłości i o ludziach, którzy są sobie przeznaczeni. Mieszka z mężem w Cincinnati w stanie Ohio. 

Autorka dużo w tej książce poświęciła uczuciom i emocjom a także zagadkom, które pozostawiła nam pisarka. Każda zagadka zostaje odkryta. Dowiadują się, kim byli ich rodzice i czy na pewno żyją. Kim był Hector i co go skłoniło do takich działań? Te i wszystkie inne pytania odpowiecie sobie sami czytając do ostatniej strony. Pomimo takiej tragedii, jaką przeżyli nie zabraknie w książce wiary nadziei i miłości. Całą serię gorąco polecam.

Tytuł: Eden. Nowy początek
Autor: Mia Sheridan
Cykl: A Sing of Love (tom 2)
Wydawnictwo: Editio, Septem
Data wydania: 03 sierpnia 2016






Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu Editio, Septem

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:

 


5 komentarzy:

  1. Jestem świeżo po tej lekturze i muszę przyznać, że książka zrobiła na mnie duże wrażenie.
    Nominowałam Cię do tagu. Szczegóły na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam Cię właśnie do LBA, po szczegóły zapraszam do siebie: http://ogrodksiazek.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-1.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam obie części i nie wiem, ale mnie nie przypadły do gustu :( A uwielbiam pióro Sheridan :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata