6 sierpnia 2016

Adelina Tulińska "Dotyk Północy" Book Tour 2016

Laura dostrzegła ruch na wysokim klifie, ponad budowlą. Brunet w ciemnym płaszczu stał nad przepaścią i z elektryzującą fascynacją w spojrzeniu oglądał sztorm. Szaleniec! Podczas gdy wszyscy racjonalnie myślący ludzie naciągali teraz na głowy koce w swoich pokojach, on stał i po prostu patrzył, jak fale bezlitośnie uderzają o mury. Laura chciała mu powiedzieć, żeby uważał, że to niebezpieczne, ale nie mogła wykrztusić ani słowa. Nagle ich oczy się spotkały. Chłopak uśmiechnął się zawadiacko, a potem wystawił jedną nogę nad przepaść.



 Dotyk Północy jest to książka, którą po raz pierwszy czytałam z tego gatunku. Choć słyszałam o niej tak wiele dobrych rekomendacji to sama chciałam się przekonać. I już wiem, że z niecierpliwością będę czekać na kolejną część.

Laura młoda studentka Historii Sztuki na Uniwersytecie Łódzkim właśnie kończy pisać prace magisterską i przygotowuje się do obrony. W tygodniu pracuje w kawiarni „Grand Coffee”. Laura bardzo często spotyka się ze swoimi przyjaciółkami Moniką i Ewą na kręgielni. Tam spotyka czwórkę studentów Remka, Michała, Adama i Izę, którzy rozmawiają o klifie, z którego skacze najwięcej ludzi podczas sztormu. Dziewczynę bardzo zaciekawił ten temat gdyż kilka dni temu miała właśnie podobny sen, który ją teraz nurtuje. Przyjaciółki postanawiają przysiąść się do stolika studentów i próbują dyskretnie dopytać się, co wiedzą na ten temat. Kiedy Remek zauważa, że nowe znajome są za wścibskie postanawia skończyć ten temat i pożegnać się.

Po dwóch tygodniach Laura czeka w kolejce na odbiór dyplomu. W pewnym momencie zauważa ogłoszenie „Dam pracę”. Laura bez namysłu postanawia zgłosić się na wolontariat. Odpowiedź przychodzi bardzo szybko. Praca w Norwegii nad odnowieniem jednej z sal w zamku. Dziewczyna nie mając pomysłu nażycie zabiera ze sobą psa Leona parę przydatnych rzeczy żegna się z przyjaciółkami i wyrusza na przygodę życia. 

Na miejscu Laurę i Leona odbiera chłopak Gabriel o jasnobłękitnych oczach, które jarzyły się obezwładniającym księżycowym blaskiem. Po chwili namysłu uświadamia sobie, że to ten chłopak z jej snu. Kolejne wydarzenia, które wydarzyły się po drodze do wyspy Frisord to tylko część zdarzeń, jakie są przed tymi dwojga.
Istnieją miejsca i tajemnice, z których przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy.
 Czy Laura odkryje tajemnice, jaką kryje zamek?
 Czy chłopak ze snów okaże się miłością Laury i czy to będzie miłość odwzajemniona?
Na te i inne pytania ja już znam odpowiedź a wy postarajcie się sobie sami odpowiedzieć.

Debiutancka powieść polskiej autorki bardzo przypadła mi do gustu. Pierwszy raz czytałam książkę fantasty, ale jest naprawdę warto. Do pierwszej strony książka wciągnęła mnie bez reszty aż do ostatniej strony. Książkę czyta się lekko, miło i błyskawicznie. Każdy rozdział mamy świetnie opisany tak samo jak bohaterów książki. Autorka bardzo dużą uwagę zwróciła uczuciom Laury do Gabriela i jego tajemnicy. Każdy szczegół został świetnie dopracowany, lecz nie spodziewałam się takich postaci, o których czytałam w bajkach. Dzięki tej książce czułam się, że wracam do świata, kiedy miałam piętnaście lat. Dziękuje.


Tytuł: Dotyk Północy
Autor: Adelina Tulińska
Wydawnictwo: Biblioteka
Liczba stron: 288
Data wydania: 28 maja 216






Za możliwość przeczytania dziękuje autorce i patronom medialnym. Zapraszam również do regulaminu akcji (link)
Jeśli jesteście zainteresowani kupnem książki to zapraszam tutaj (link)

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata