8 czerwca 2016

K. Bromberg Raced. Ścigany uczuciem



"Uganianie się ma w wyścigach tę wadę, że czasem trudno jest wygrać, startując za kimś.Jednocześnie jednak jechanie za kimś pozwala na stosowanie driftingu, ukrycie się przed radarami, wystrzelenie do przodu i przejęcie prowadzenia wtedy, gdy ma to największe znaczenie." 
Zaczynając czytać Raced. Ścigani uczuciem byłam sceptycznie nastawiona. Czytając jeszcze raz niektóre sceny z punktu widzenia Coltona nie bardzo jest w moim guście.  Z każdą kolejną stroną zagłębiając się dalej w lekturze zaczęłam zmieniać zdanie. Jak sama autorka książki pisze, że nie zamierzała pisać jakichkolwiek fragmentów z punktu widzenia Coltona. Jej bohaterką była Rylee. Wiedziała, co myśli, czuła jej intencje w kolejnych scenach i rozumiała jej opory oraz pociąg do tego egoistycznego mężczyzny w rozsypce, którym był Colton Donovan.

Po kilku przeczytanych rozdziałach zaczęłam zmieniać zdanie, co do postępowania Coltona. Jako dziecko został skrzywdzony przez najbliższą mu osobę, więc bał się dopuścić do siebie, kogo kol wiek. Tylko nie spodziewał się, że ta dziewczyna z komórki, która wpadła w jego ramiona także wpadła już do jego życia.

„ Nie jesteś nieistotna, Rylee. Niemożliwe, żebyś stała się nieistotna.”

K. Brombegr przed każdym rozdziałem opisuje nam, co się wydarzyło chwilę wcześniej żeby każdy czytelnik miał świadomość, co czyta. Dla mnie jest to bardzo ważne informacje, lecz nie każdemu może się to spodobać.

Dla mnie ta książka była bardzo miłą lekturą do przeczytania. Mogłam na nowo przeżyć miłość Coltona i Rylee. Autorka na nowo wywołała u mnie wypieki na twarzy i nowe doznania. Ta książka jest całkowitym dopełnieniem, co jak dla mnie trochę brakowała w poprzednich częściach. Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po tę książkę.

Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu


Kategoria: Literatura / Erotyka
Cykl: Driven
Wydawca: Wydawnictwo Septem
Ilość stron: 184

1 komentarz:

  1. Seria Driven jest jedną z moich ulubionych, cieszę się, że przypadła Ci do gustu. Pozdrawiam Kocham Czytać

    OdpowiedzUsuń

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata