2 czerwca 2016

K. Bromberg Fueled. Napędzani pożądaniem


"Czasem ktoś, kogo uważasz za nieistotnego, okazuje się być tym, który wszystko zmieni."
Po przeczytaniu pierwszej części od razu sięgnęłam po kolejny tom Fueled. Napędzani pożądaniem. Czytając tak się wciągnęłam że nic dla mnie się nie liczyło. Historia Ry i Coltona nabiera większych obrotów.  Jest tu jeszcze więcej emocji, rozstań i powrotów, niebiański seks i coraz więcej dowiadujemy się o przeszłości Coltona. W drugiej części historia miłości jest opowiedziana z perspektywy Rylee i Donovana.


Po zakończeniu pierwszej części Driven.Namiętność silniejsza niż ból spodziewałabym się, że Ry już nie wróci do niego po tym jak ją potraktował okazał brak szacunku i poniżył. A jednak miłość, jaką obdarzyła Coltona pozwalała jej na wracanie do niego z zamkniętymi oczami. Ry wymyśla „pit stop”, aby nie mógł jej więcej ranić, lecz nie pomyślała, że to słowo może ją aż tak zaboleć.


Colton bojąc się zaangażowania odtrąca Ry tak możliwy sposób by móc się zdystansować emocjonalnie. Nie udaje mu się. Każdy facet, który kręci się wokół Rylee czuje, jako zagrożenie. Nie może zrozumieć, dlaczego dziewczyna nie chce się zgodzić na jego umowę. 
 „Nigdy nie grałem w żadne pieprzone gryz kobietami i nie mam zamiaru je teraz zacząć. Ja mówię, kiedy. Ja mówię, z kim. Ja dyktuję warunki. Biorę, co chcę. I kiedy chcę.” 
 Ale czy właśnie zależy Coltonowi na wspólnej umowie czy może w porę uświadomi sobie, co właściwie czuje do Ry?

K. Bromberg pisząc tą powieść chyba nie wiedziała, co robi. Ta książka jest tak wciągająca, iż chwila a mnie nie było. Znalazłam się w świecie Coltona i Rylee. Czytając z wypiekami na twarzy nie wiedziałam jak dalej potoczą się losy naszych głównych bohaterów. Ciągłe rozstania i powroty, namiętny seks to namiastka tego, co się wydarzy w zakończeniu. A co się wydarzy to już sami się przekonajcie. 

Ja z zapartym tchem sięgam po kolejną część dowiedzieć się jak skończy się to wszystko. Zapraszam do Crashed. W zderzeniu z miłością

„Nie ma nic złego w tym, że się kogoś potrzebuje, Colton”
Dziękuje za możliwość przeczytania Wydawnictwu






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli odwiedzasz bloga i czytasz posty to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi bardzo miło bo wtedy wiem, że moje starania nie poszły na marne.
Miłego czytania.
Beata